Trochę pusty nowy rok

Zdarzyła mi się przed chwilą zabawna rzecz. Postanowiłem, jak to robiłem przed kilku laty zapisać w odpowiednim miejscu swoje plany na obecny rok. Zabawne było to, że siedziałem przed czystą kartką i nie miałem żadnych, dosłownie żadnych planów. Może zabawne to nie jest na to odpowiednie słowo; to nic, że nigdy nie udało mi się zrealizować zapisanych wcześniej rzeczy, taki zapis mobilizował mnie do prób i był dla mnie znakiem na cały rok. Znakiem który mówi: masz jakieś marzenia, które są możliwe do spełnienia, więc postaraj się je zrealizować. A w tym roku – kompletna katastrofa. Wydaje mi się, że nie ma we mnie już życia, bo nie potrafię powiedzieć czego chciałbym w tym roku, nawet nie potrafię powiedzieć, czy mam ochotę kupić nowy rower, czy chcę jakoś spędzić wakacje. Pustka. Straszne. Chyba potrzebuję jakiejś poważnej zmiany w moim życiu, bo tak dalej być nie może – widzę siebie jako takie bezwładne ciało, które płynie tam, gdzie je prąd zaniesie.

Być może wiem, co się stało: przegiąłem ze zmianą siebie. Kiedyś miałem mnóstwo planów i planowałem niemal wszystko (zostało mi to jeśli chodzi o jakąś konkretną pracę do wykonania, ale zanikło jeśli chodzi o planowanie długoterminowe), prawie nigdy nie udawało mi się zrealizować tych planów i to mnie męczyło. Czułem się przez nie zobowiązany, a nawet związany, aż postanowiłem żyć tym co samo życie mi przyniesie i nie martwić się tym, że moje plany są burzone z dnia na dzień. No i chyba tak żyję, totalnie się nie martwię tym co będzie za kilka lat, za kilka miesięcy, skupiam się na bieżących wydarzeniach. Kiedy mam coś do zrobienia, to planuję jak to zrobię i robię to, nie zważając na skutki jakie to może przynieść. Brakuje tu równowagi, a co ważniejsze brakuje marzeń i to mnie bardziej martwi. Kiedy pozbyłem się przyjemności planowania całego życia, pozbyłem się też możliwości marzeń o nim. Trochę szkoda, więc muszę do tego wrócić, choć już się przyzwyczaiłem do życia z dnia na dzień i reagowania jedynie na to co przyniesie następna chwila.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s