Nieregularne odmiany

Napiszę rzecz oczywistą. Podziwiamy to, czego sami nie mamy. W ostatnich godzinach wzięło mnie na podziw dla autorów blogów, którzy są bardzo zdyscyplinowani i regularnie piszą notki. Może nie jest to takie trudne jak się na pierwszy rzut oka wydaje, może czasem robią to niechętnie, ale wejście w rytm pisania powoduje, że organizm jest przyzwyczajony i do odpowiedniej pory i do tego, że trzeba się zmusić do wysiłku. Starałem się znaleźć w moim życiu jakąś regularność i nie było łatwo. Plan dnia jest oczywiście ustalony przez wykłady rano i inne obowiązki, ale jeszcze chyba się nie zdarzył taki tydzień, w którym wszystko odbyłoby się zgodnie z tym planem. Dlatego nie widzę dla siebie nadziei na jakąkolwiek regularność. Kiedyś nawet próbowałem ułożyć sobie dzień i wypełnić go rzeczami, na które naprawdę mam ochotę i niektórymi przyjemnymi obowiązkami – nic z tego nie wyszło. I chyba już nie wyjdzie, chociaż fascynuje mnie regularny tryb życia, choćby w jednym aspekcie: wielokrotnie już postanawiałem spędzić co dzień pół godziny, dwadzieścia, albo choćby piętnaście minut na pisaniu. Miałem nawet mocne argumenty: lubię to, im więcej piszę, tym lepiej mi się pisze oraz przydaje się to jako ćwiczenie przy formułowaniu myśli. Nie muszę pisać, że nic z tego nie wyszło.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s