Krowa

Nie można wymagać, żeby w tej pisaninie było miejsce na głębsze analizy tego co się wydarza w moim życiu. Założyłem sobie, że będzie to blog o blogach, które czytam, ale ostatnio nie czytam już blogów. Trochę to niepokojące, że w niczym nie jestem stały. Wracam do wielu rzeczy po pewnym czasie, ale z zewnątrz może się wydawać, że uwielbiam zaczynać różne projekty, a potem łatwo z nich rezygnuję, nudzą mnie. Może nawet sam o sobie tak myślę. Tylko, że to jest tak, że robię naprawdę wiele rzeczy i niektóre udaje mi się zakończyć, inne modyfikuję w trakcie, tak że zakończenie nie odpowiada temu co było zamierzone na początku, a jeszcze inne porzucam; to porzucenie jest sensowne, bo rozważam wpierw czy kontynuowanie pracy ma sens i czy przyniesie mi więcej strat czy zysków, a następnie (jeśli straty przeważają) porzucam to zajęcie. To ma jak najbardziej sens! Ale mało kto rozumie, że nie powinno się brnąć w straty tylko dlatego, że się coś zaczęło. Trzeba wiedzieć, kiedy przerwać i jak zminimalizować straty. Nigdy nie podążam na oślep, tylko dlatego że kiedyś podjąłem jakąś decyzję. Decyzje można zmieniać, kiedy pojawią się nowe dane. Są oczywiście sprawy, których wartość może być oceniona tylko przeze mnie i marnowanie na nie pieniędzy czy czasu z perspektywy innych jest bzdurą, a dla mnie nie jest to strata, bo doceniam daną rzecz na innej płaszczyźnie, na przykład estetycznej czy uczuciowej.
Jakie zatem wnioski? Oczywiście że błądzę i popełniam błędy, każdy popełnia, ale niewielu się do nich przyznaje i woli brnąć w bezsensowne już sytuacje, niż przyznać się do pomyłki. Ja przyznawałem się wielokrotnie, przez co byłem piętnowany przez otoczenie, jako ten, który na nic nie może się zdecydować, który marnuje pieniądze na rzeczy, które później porzuci (zamiast pompować w nie jeszcze więcej pieniędzy bez szansy na osiągnięcie celu, czego chcieliby inni). Są rzeczy, których nigdy nie porzuciłem i które dużo mnie kosztowały. Nie odrzuciłem żadnej z wartości, w które wierzę, choć czasem nawet ja poddaję je krytyce, wychodzą one obronną ręką; nie odrzuciłem siebie, takiego jakim jestem, jakiego się uczę i odnajduję z każdym dniem. I staram się nie odrzucać żadnej szansy danej mi od Boga, bo jeśli to są szanse od Niego, to na pewno chce żebym z nich skorzystał. Z projektów zawsze można rezygnować, z ludzi nigdy.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s