Nowhere man op. 1

Od kiedy nic nie robię często chciałbym być gdzie indziej. Nie wiem czy to jest chęć, która zawsze tkwiła we mnie i tkwi w innych, a okazuje się w sytuacjach kiedy mamy bardzo dużo bezużytecznego czasu, czy pojawia się ona tylko wtedy kiedy czas staje się problemem, z którym trudno sobie poradzić, więc organizm próbuje zrobić to za pomocą zmiany przestrzeni, która nas otacza. Chyba czas jest zawsze problemem, prędzej czy później dopada mnie uczucie rozsypywania się tego co mnie otacza. Dlatego trzeba zawsze być w trakcie budowy, zawsze zajętym odgradzaniem się od przepływającego czasu. Pewnie dlatego ludzie robią tyle różnych rzeczy, które mają przetrwać dłużej niż chwilę. Ja w tej chwili niczego nie buduję, raczej palę za sobą mosty i czuję się jakbym zamieszkał na pustyni, gdzie nie mam nic trwałego. Może tak już będzie zawsze, może zawsze będę chciał być gdzie indziej, a to po prostu będzie inny kawałek tej samej pustyni. Tu i tam piasek, pewnie nawet ten sam, tylko przeniesiony wiatrem.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s