Like a stone

Zdarzają się takie dni, a nawet takie okresy, czyli cokolwiek dłużej niż jeden dzień, kiedy połączenie ręka – głowa działa w jakiś sposób sprawniej niż zazwyczaj. Łatwo wtedy zapełnić pustą kartkę papieru i bez problemu zdania układają się w równe rzędy, ciągnące się jeden za drugim, aż do samego dołu, tam gdzie powinny się kończyć. Częściej zdarzają się takie dni, kiedy to po prostu nie wychodzi. Nie ma się wtedy nawet ochoty na zastanawianie się nad racjonalną przyczyną tej niemocy, a jest wiele do wyboru, można do zwalić na osłabienie organizmu (spowodowane różnym czynnikami), można za to obwinić pogodę, a zwłaszcza spadające ciśnienie powietrza, ewentualnie padający deszcz, można też wymyślić jakikolwiek inny powód, a każdy z nich będzie dobry, bo niemożliwy do weryfikacji. Wolę myśleć, że niemożliwy, bo nadaje to całej sytuacji ukochaną przeze mnie ostatnio nutkę tajemnicy. Staram się pogrążać w tajemniczych rzeczach jak najgłębiej mogę, bo przypominają mi czasy kiedy większość otaczającego mnie świata zachowywała się tajemniczo i nieprzewidywalnie jak to zazwyczaj bywa dla małego dziecka. Istniały nie tylko tajemnicze zjawiska, niewytłumaczalne, choć codzienne, ale także niesamowite miejsca, w których czuło się niezwykłość, przez które nie przebiegał czas. Czas obmywał je jak wyspę w rzeczywistości i dlatego pozostawały tajemnicze i niezmienne, przynajmniej w mojej pamięci. Ostatnio moje pragnienie tajemnicy ujawniło się w Empiku, kiedy zacząłem zamiast systematycznego przeglądania półki po półce (zazwyczaj tak robiłem) postanowiłem jedynie muskać wzrokiem książki, w nadziei, że trafię na tę która na mnie czeka. Wolałem ominąć dziesiątki tytułów, które mogły mnie zainteresować, żeby poczuć ten smak tajemnicy, przypadkowego odkrycia. Niczego interesującego nie znalazłem, ale taki sposób szukania jest o niebo lepszy i zapewnia mi niebo w duszy.
Chciałbym napisać wiele rzeczy, w których znalazłoby się miejsce na wyjaśnienia tego świata. Na słowa, które wynikałyby z długich godzin zastanawiania się nad nimi, nad sobą i nad innymi ludźmi. Te słowa były dobrze ułożone na papierze i sprawiałyby ludziom nie tylko przyjemność, ale też dawałyby im do myślenia. Nie napiszę wielu rzeczy, które chcę napisać, bo nudzi mnie zastanawianie się nad nimi, jestem chyba dzieckiem internetu, chcę mieć wszystko od razu, powolny proces jakim jest tworzenie tekstu, który miałby sens jest ponad moje możliwości. Jest szansa, że kiedyś spełnię swoje marzenia i coś takiego napiszę, tylko wcześniej musiałbym się zmienić, a wtedy mogłoby już mi na tym tak nie zależeć. Mógłbym się zmienić, nawet planuję to od czasu do czasu, ale zawsze boję się, że w końcu mi się uda i stracę to wszystko co sprawia, że jestem sobą.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s