This City

Nie umiem poznawać miast. Dłużej niż miesiąc mieszkałem tylko w Krakowie, Lublinie i Przemyślu i nie poznałem prawie żadnych ich tajemnic, ani ważnych miejsc. A przynajmniej nie tyle ile chciałem. Bo co to właściwie znaczy – poznać coś. Umieć rozpoznawać na pierwszy rzut oka? Znać ze wszystkich stron? Wiedzieć co to jest? Co to jest. Wiem co to jest Kraków, ale inaczej niż mieszkaniec tego miasta, który żyje w nim od pięciu pokoleń. Wiem gdzie są najpiękniejsze miejsca Przemyśla, ale ktoś kto by tamtędy przejeżdżał, mógłby wskazać od razu piękniejsze. W Krakowie znam dobrze niejedną ławkę i żadnej kawiarni. Może ławki są łatwiejsze i oferują więcej – tak sobie wmawiam – ale wiem, że ławki są mniej wymagające, że na ławkach spotyka się mniej ludzi, a ludzie zawsze są kłopotliwi. To prawdziwe szczęście spotkać niekłopotliwego człowieka, umiejącego siedzieć na ławce zarówno przez pięć minut, jak i przez trzy godziny. Nie znalazłem nikogo w Lublinie, bo nie znalazłem tam odpowiedniej ławki. Myślę, że w miastach interesują mnie przede wszystkim miejsca, gdzie można usiąść i nikt mnie nie będzie zaczepiał. Gdzie można usiąść z książką, albo z notesem. Kawiarnie są miłe, ale większość jest kłopotliwa. Dlatego nie brakuje mi teraz Lublina, brakuje mi od czasu do czasu Krakowa i Przemyśla, bo znam tam miejsca, gdzie mogę usiąść w środku miasta, a jednak osobno i stamtąd mogę patrzeć na tłum, na park, na klomb kwiatów, na rzekę, na czytających studentów, na przechadzające się koty, na fontannę, na kamienice, na okna, na staw. Mógłbym tak spędzić czas – siedząc i patrząc, zerkając do książki trzymanej w ręce, podnosząc wzrok na przechodzące panie, wabiąc koty.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „This City

  1. pisaneszeptem pisze:

    Każdy ma swoją „ławkę”. Czy to dosłownie, czy w przenośni. A poznawanie miast jest trudne. Bo przecież to nie tylko budynki i ulice. To atmosfera, ludzie, a nawet charakterystyczny sposób mówienia. Poznać miasto to wyzwanie. To jakby tak trochę poznać każdego mieszkańca z osobna. A to chyba wymaga czasu, prawda?

  2. kinch1904 pisze:

    Są ludzie którzy poznają miasto w minutę, są też takie miasta, które w minutę dają się poznać, jak „Średnie miasta” z piosenki J. Przybory, a zdarza się też że ktoś doskonale zrozumie miasto na pierwszy w nim krok bo doskonale do tego miasta pasuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s