Boring Day

Książkę poznaję po okładce i ze słyszenia. Jeśli już gdzieś o niej, od kogoś, w jakiejś gazecie, w innej książce, w czasopiśmie usłyszałem/wyczytałem, wtedy nabieram lekkiego zaufania. Ale w obecnych czasach nie można ufać nikomu (kiedyś też nie można było ufać, ale albo mniej się o tym mówiło, albo łatwiej to przychodziło), bo prawie o każdej książce wydawcy rozgłaszają wieści, jakby była epopeją na miarę „Pana Tadeusza”. Już lepiej poczytać blogi o książkach, albo recenzje w gazecie. Im gorsze opinie, tym mniej się zawiodę kiedy po książkę sięgnę. Na przykład „Kod Leonarda da Vinci” – trudno było nie usłyszeć o tej książce, więc kiedy pewnego popołudnia stała się mi dostępną (nie pamiętam skąd się wzięła, być może jakiś znajomy miał ją przy sobie) przeczytałem coś ponad dwieście stron. To były paskudne strony, tak złej prozy dawno nie czytałem. Może to wina tłumacza (zawsze na początek zwalam na tłumacza, bo trochę nie chce mi się wierzyć, że można wydać coś tak złego), ale mój angielski jest na tyle ubogi, że czytanie w oryginale co prawda nie sprawia dużych trudności, ale nie pozwala mi dobrze poczuć stylu autora. Mniejsza z tłumaczem i jego tłumaczeniem, książka była strasznie napisana, a nie wątpię, że na kopy wydawane są czytadła dużo gorsze, być może nawet trafiłem na najlepsze z najgorszych. Dlaczego książka była zła? Bo była nudna. Nie potrafię (a może nie chce mi się w tej chwili) sprecyzować jakie charakterystyczne cechy ma książka nudna i chyba nawet nie powinienem tego robić, bo to osąd bardzo subiektywny. Dla jednych (znam ich osobiście) nudna była „Lalka”, dla innych nudny „Władca Pierścieni”, jeszcze dla innych nudny jest Proust (dla tych, którzy nudę utożsamiają z długością trwania), mnie za to nudzą książki przewidywalne i jednocześnie nieładnie napisane. Przeczytam chętnie książkę ładnie napisaną nawet jeśli będzie przewidywalna, a jako przykład podam tu jedną z historii świata napisaną na początku ubiegłego wieku, którą zdarzyło mi się przeczytać w jednej z chłodnych czytelni (chciałem podać przykład bardziej precyzyjny, ale wolę podać pierwszy, który przychodzi mi do głowy, przepraszam, że nie pamiętam autora, dobrze że choć sam fakt czytania pozostał w pamięci), a podręcznik do historii to chyba najbardziej przewidywalna książka na świecie.

Samemu mnie znudziło to co napisałem, więc zakończę i wrócę do ciekawszych zajęć.

PS

FT-20

PS2

Od wczoraj „Tygodnik Powszechny” jest dostępny na Kindle! http://www.amazon.com/Tygodnik-Powszechny/dp/B006ZL8U32/ref=sr_1_4?ie=UTF8&qid=1328775986&sr=8-4

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s