Walking on Sunshine

Wczoraj w czasie spaceru po Przemyślu układałem w myślach całkiem przyjemne zdania o pastelowych kamienicach i ich architektonicznych detalach. Niektóre zdania były trudne,  inne nieznośnie okrągłe, a niektóre zgrabne. Zamiast je zapisać, zacząłem się zastanawiać nad formą w jakiej chcę zatrzymać swoje myśli. Może powinienem zrobić zdjęcia kamienic, tak żeby czytający mógł zobaczyć je w tym momencie, kiedy ja je widziałem? Bo jaka jest różnica między opisem słowami, a zrobieniem fotografii? Nie zmuszę nikogo za pomocą słów, żeby myślał tak samo jak ja. Słowa mogą, ale nie muszą być lepsze od obrazu. To zależy od jakości jednego i drugiego. Lubię dobrą jakość i staram się jej wymagać od siebie, zazwyczaj zadowalam się jakością średnią.

Nie chodzi mi o to, że zacząłem wątpić w słowa. Są one dla mnie jeszcze ogromną tajemnicą i śmiem twierdzić, że jestem ledwie na początku jej odkrywania. Jest to jednak niekiedy bardzo żmudny proces, pracochłonny i nie przynoszący natychmiastowych wyników. Może wyniki przyjdą po latach?  Może wtedy będę bardziej świadomie pisał o pastelach mijanych kamienic, o ich nigdy nie odnawianych elewacjach, o świeżych tynkach, o klasycystycznych metopach i świadomość tych elementów wejdzie w słowa tak głęboko, że dotrze do sensu ich samych, który jest głębszy niż sens słów je opisujących.

Na pewno nie wyraziłem się jasno, bo sam do końca nie wiem czego wymagam od słów. Albo czego wymagam od Bogu ducha winnych kamienic przemyskich. Może to są po prostu kamienice i ich fronty, zwyczajne, zdobione zgodnie z duchem czasu, nie mówiące nic więcej poza tym, że za nimi kryją się pokoje i salony zwyczajnych mieszczan? Niepotrzebnie szukam sensu tam gdzie nie jest ukryty, bo co mi taki gzyms może powiedzieć, jakimi słowami go oddać, żeby wydobyć jego sens, skoro go nie posiada. Jest sobie zwykłym gzymsem do sensu żadnego nie aspirującym.

Za to człowiek ma więcej sensów niż wszystkie gzymsy i elewacje świata razem wzięte. Powinien mieć.

 PS. Zamieściłbym jakieś zdęcia, ale nie ogarniam tej funkcji tutaj, chyba muszę jakiś tutorial obejrzeć.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s