Hair

Zazdroszczę ludziom, którzy wiedzą co zrobić z przeczuciem nieśmiertelności. Ze wszystkimi porankami, kiedy jest zbyt wiele czasu i popołudniami, kiedy jest go zbyt mało na ważne sprawy. Zazdroszczę im, kiedy wiedzą które sprawy są ważne i potrafią poświęcić im czas. Dla innych, i chyba dla mnie, jest być może za późno żeby dobrze zająć się tym co istotne. Wyobrażam sobie, że najpierw przez kilka dobrych lat musiałbym tłumaczyć wszystkim dookoła, że nie zwariowałem, zanim mógłbym poświęcić się tym sprawom. Następnie spędziłbym kolejne lata próbując choć w małym fragmencie uchwycić istotę tego co ważne, a przy tym kosztowałoby mnie to niemało wysiłku. Nie znalazłbym sił i teraz ich nie znajduję choćby na rozpoczęcie tej drogi.

Kiedyś wydawało mi się, że znalazłem ścieżkę na skróty i wstąpiłem do seminarium duchownego. Jest to instytucja osadzona w naszej kulturze, więc nie trzeba spędzać godzin tłumacząc każdemu swoje motywy, a każdy może sobie powiedzieć – ot, ma powołanie, więc idzie. Powołanie to zbyt skomplikowana sprawa, żeby teraz o tym pisać, może wspomnę kiedy indziej. Wracam do ścieżki na skróty – chciałem zajmować się tym, co uważam za ważne i myślałem, że bycie księdzem znakomicie ułatwi mi tę sprawę. Jeśli chodzi o organizację, to jest to wszystko doskonale urządzone i w niewielu innych miejscach można tak łatwo zająć się tym co potrzeba. To rzeczywiście było proste, tak jak się spodziewałem. Od razu można zrobić wiele wartościowych rzeczy i być z tego dumnym, a dzięki organizacji wszystko szło gładko.

Chciałbym żeby ten wpis prowadził do jakichś konkretnych wniosków, ale jestem gdzieś na środku drogi i nie wiem który kierunek obrać i co z tego wyniknie. Wiem tylko, że jest coś do zrobienia i przeżycia, czego nie mógłbym zrobić jako ksiądz, a przynajmniej nie mógłbym zrobić tego lepiej czy w prostszy sposób. Zawód, zajęcie czy powołanie nie ułatwia nikomu bycia prawdziwszym i naturalniejszym człowiekiem. Takich ludzi szukam – prawdziwych i naturalnych, bo sam taki nie jestem mimo najlepszych chęci. To ogromny wysiłek, bo prawdziwym trzeba być przeciw światu uwielbiającemu swoje własne reguły i własne metody tworzenia więzów między ludźmi. Jeśli kogoś interesuje dlaczego zrezygnowałem z seminarium duchownego, to odpowiedź jest prosta: to nie była prawda o mnie i do tej prawdy mnie to nie prowadziło. Zrobiłem tam pełno fantastycznych rzeczy i spędziłem szczęśliwe chwile, ale wygrała chęć dalszego szukania prawdy. Wielu moich kolegów z tamtego czasu może na pewno powiedzieć, że ich droga do niej prowadzi właśnie przez bycie księdzem. Cieszy mnie to, ale ja szukam dalej i dalej zazdroszczę tym, którzy wiedzą po jakiej drodze idą.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Hair

  1. anieess pisze:

    Każdy czasem ma podobne do Twoich wątpliwości – czy idzie we właściwym kierunku…
    Z pewnością znajdziesz swoją drogę! Trzymam kciuki 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s