Across the Universe

Próbowałem policzyć ile to już książek w tym roku przeczytałem. Nie wyszło, bo za wiele rozproszonych nośników, a za mało pamięci operacyjnej. Jedenaście na bank, grubych; ale jedenaście to mało bo pamiętam jeszcze inne, ale lata mi się mylą i nie wiem czy to 2012 czy inny rok był. Nie potrafię wskazać, że taką to czytałem książkę, kiedy dajmy na to szukałem pracy od pół roku, bo fakt szukania pracy czy jakiekolwiek inne fakty rzeczywiste nie interesują mnie kiedy czytam. Już prościej byłoby mi powiedzieć, że kiedy czytałem „Godziny”, jednocześnie czytałem Pilcha i myślałem czy aby jednak na Joyce’a się nie skusić. Nie skusiłem; ale czy nie skusiłem w maju czy w lipcu – nie wiem. Liczmy zatem lekką ręką, że dwadzieścia, ale to z lenistwa tak mało i dlatego, że praca zabiera czas niepotrzebnie. A czytam dla rozrywki tylko i wyłącznie. Co mnie nie rozrywa popada w niepamięć. Pilch mnie rozrywa aktualnie, Pilcha zawsze czytam dla rozrywki.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s