Muzeum 2.0

Jestem na konferencji. Ciekawe wykłady na przemian z nudnymi i podobnie spotkani ludzie. Mili i przyjaźni na przemian z takimi co oceniają, że nie jesteś wart rozmowy.
Wieczory mam wolne, pełne rozmyślań, długiego pisania maili, szukania i nieznajdowania właściwych słów. W dużym mieście czuję się mały i niewiele wart i nie umiem już cieszyć się z tego że chodzę po nowym mieście. Teraz chodząc po mieście myślę: to by się J. spodobało, a to nie, a tego nie powinna oglądać, a w tę uliczkę chciałaby zajrzeć.
Po rozmowach i po wykładach dochodzę do wniosku, że muzeum 2.0 w takim rozumieniu jak web 2.0 jest nie do zrobienia. Albo po prostu nie umiem sobie żadnego dobrego przykładu wyobrazić, bo te które usłyszałem tutaj nie zasługują na określenie 2.0, głównie dlatego że brakuje treści tworzonej przez użytkowników. Da się tak w muzeum? Wątpię.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s