Hells Bells

Nowy post, specjalnie dla R. który nocą czyta co napisałem i próbuje się nie śmiać z jednych wpisów, a zastanawiać nad innymi. Nie znajdzie dla siebie wielu ciekawych rzeczy, a wiele go zirytuje albo zniechęci. Nie piszę o polityce, która go interesuje, nie piszę wiele o teologii, bo niektóre sprawy zachowuję dla siebie, albo nie chcę powtarzać tego co jest powszechnie (moim zdaniem) wiadome.

Przeczytałem w ten weekend dwie książki: „Kot Bob i ja” oraz „Piątą Falę”. Czyta się je błyskawicznie, a miła historia (pierwszej) i gładki język (drugiej) sprawiają czystą przyjemność. Nie jest to przyjemność czytania Faulknera albo Heideggera, ale zwykła, prosta przyjemność, jak jedzenie chleba ze smalcem kiedy jest się głodnym. Mogę zapewnić, ze rozrywka jest przednia (przy drugiej), a jeśli ktoś lubi proste a wzruszające historie to (pierwsza) będzie dla niego odpowiednia. Obu książek nie trzeba reklamować, bo to bestsellery. Na podstawie jednej nakręcą film, a druga jest oparta na faktach. Bardzo nie lubię opartych na faktach książek, ale ostatnio coś mi się odmieniło, bo przeczytałem również „Marzenie Celta” i także czytało się gładko, a przy tym chwytało za gardło. A ponieważ w pracy miałem wtedy do czynienia z osobami wspominającymi mordy na Ukrainie w latach 40. więc obraz ludzkości przez jakiś czas rysował mi się beznadziejnie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s